Arek Wałczyk - Wpisy, które warto poczytać

Po raz pierwszy w 2014 roku

Czwartek, 30 stycznia 2014 godzina 14:22 Z życia wzięte
Po raz pierwszy w 2014 roku

Niespełna miesiąc temu na świecie zawitał kolejny rok. Na mojej stronie już od sierpnia panowało milczenie, gdyż postanowiłem, że nie będę pisał niczego na siłę, a wytyczanie sobie nowych życiowych ścieżek pochłonęło mnóstwo mojego czasu oraz energii. Jednak dziś doszedłem do wniosku, że pora napisać nowy wpis... zawrę w nim kilka aktualności z mojego życia.

W obliczu sesji... kręcimy film

Sesja już za kilka dni, a ja będąc członkiem studenckiej ekipy filmowej zostałem montażystą w pięciominutowej produkcji zaliczeniowej. Tym, że kręcimy film miałem pochwalić się już dawno temu, jednak brak weny na napisanie kilku sensownych akapitów doprowadził do togo, że ta informacja z mojej strony ukazuje się dopiero dziś.

Co się tyczy samej produkcji, napiszę, że jest to swojego rodzaju mój debiut montażowy, co prawda montowałem już wcześniej różne filmy, ale nigdy owe produkcje nie przebiegały z takim rozmachem. Tym razem pracowałem na planie z profesjonalnymi aktorami, będąc członkiem zgranej grupy w której każdy musiał wypełniać swoje zadania.

Po raz pierwszy w życiu, jako członek ekipy filmowej miałem okazję przekonać się na własnej skórze, jak wiele energii może być potrzebne, by zrealizować film, który trwa pięć minut.

Po raz pierwszy w życiu miałem okazję zetknąć się z wieloma innymi zagadnieniami natury filmowej, które pozwoliły mi odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań dotyczących mojej własnego podejścia do pewnych spraw.

Premiera już za kilka dni. Wszystko będę na bieżąco publikował, moją dodatkową funkcją na planie było również wykonywanie fotosów oraz kręcenie backstage’u z którego mam zamiar zmontować krótki, ale treściwy materiał.

Nowe wyzwania

Rok 2014 stawia przede mną kolejne wyzwania i cele. Z wieloma z nich będę miał okazję zmierzyć się po raz pierwszy, a niektórych zupełnie bym się nie spodziewał. W każdym bądź razie każdego dnia staram się ładować optymizmem i pozytywną energią, aby to właśnie ten rok uczynić lepszym dla swojego życia.

Kilka moich planów z ubiegłego roku w drodze naturalnej redukcji najzwyczajniej straciło ważność, ale na ich miejsce przyszły nowe i to właśnie ich realizacji chcę teraz poświęcać swoją siłę. Chcę to zrobić tak, by pod koniec tego okresu móc odetchnąć z uśmiechem mówiąc sobie, że wykonało się kawał porządnej pracy, bowiem ubiegły rok dał mi pewne rozeznanie co do kierunków, w które powinienem się udać.

Minione dwanaście miesięcy było czasem w którym byłem zmuszony zrozumieć pewne rzeczy na nowo, a wynikłe z tego niedociągnięcia przeanalizować. Efektem tego jest dość długa lista wyzwań. Jak sobie z tym poradzę? Nie mam pojęcia, ale jak zawsze będę dążył do tego, by robić to co robię, najlepiej jak potrafię, a wynik będzie wypadkową motywacji jaką otrzymam w trakcie.

Komentarze oraz dyskusja na temat wpisu

Ferex pisze: Czwartek, 27 lutego 2014 godzina 16:04

Margie pisze: Piątek, 24 czerwca 2016 godzina 23:02

It's a real pleusare to find someone who can think like that

Napisz swój komentarz

Twoje zdanie na ten temat również mnie interesuje. Podawanie adresu e-mail nie jest wymagane.