O mnie
Osobowość

Kim jestem? Sam tego dokładnie nie mogę określić. Czasem nawet nie jestem pewien czy znam samego siebie. Taka prawda. Jednakże to co mogę o sobie napisać to napiszę.

Optymista, realista i pesymista – te trzy osoby to jestem ja. Wcielam się w nie w zależności od sytuacji. Jeżeli jest fajnie staje się optymistą, zazwyczaj jestem realistą, ale jak jest na prawdę beznadziejnie to robi się ze mnie pesymista. Nie wychodzi mi takie podejście na dobre, ale jakoś się człowiek przyzwyczaja. Chętnie pomagam znajomym, ale tylko tym do których nie czuję większej urazy. Czasami udaje mi się powiedzieć coś co rozśmieszy innych, ale jednego w sobie nie rozumiem. Mianowicie dlaczego nie potrafię powiedzieć czegoś śmiesznego kiedy na prawdę jest mi to potrzebne. Jak tak sobie gadam ze znajomymi to dużo się sypie ode mnie śmiesznych chociaż do końca sam nie wiem jak inni to odbierają czy ich śmieszy to co ja mówię czy ja ich śmieszę, nie ważne. Nie wolno mnie denerwować nadmiernie – uch jak ja tego nie cierpię. Na prawdę nie radzę tego robić bo staję się wtedy aż za bardzo... „wylewny”.

Czego nie lubię? Pierwszorzędną rzeczą jakiej wręcz nienawidzę jest polski rząd i politycy. Dla mnie polityka jest zawodem brudniejszym niż zawód szambo-nurka albo śmieciarza. Siedzą tam na wiejskiej i gadają jakby to biednym polaczkom utrudnić życie. A ministerstwo edukacji? Wprowadzili obowiązkową maturę z matematyki, kiedyś były mundurki przez jakiś czas, zero tolerancji i parę innych spraw. Co to pomogło – nic! Ile te projekty kosztowały – wiele! Piękne marnowanie naszych pieniędzy. Brawo.

Drugą rzeczą, której nie lubię jest poezja! Kurde! To się mi w pale nie mieści, nie wiem może nie jestem wrażliwy na ten typ „sztuki”, ale te wiersze pisane metaforami i czytanie ich z tak ogromnym podnieceniem to jest dla mnie co najmniej śmieszne. Ile tego szajsu musiałem się w dodatku nauczyć na pamięć, bleee! Interpretowanie ich to kolejna beznadziejna czynność której nie cierpię! Ci poeci to gadają innym językiem, dla mnie to jakiś nowy rodzaj Łaciny. Jak mam interpretować coś czego znaczenia nie rozumiem, a może to nic nie znaczy?

O innych rzeczach, które lubię, a których nie lubię dowiesz się czytając mojego bloga. Domyślam się, że stwierdzisz, że ja tylko potrafię narzekać, że nic mi się nie podoba. Trudno! Tylko nie pisz komentarzy typu !@@#$$%#$#$2# bo każdy może mieć prawo opisać swoje poglądy, ale w formie nie obrażającej innych. Ja się staram nikogo nie obrażać moim pisaniem.

Co ja lubię? Lubię wszystko z wyjątkiem tego czego nie lubię :)

Interesuję się Informatyką i fotografią tym drugim to tak mniej troszkę. Lubię kombinować i modzić. Czasem nakręcam jakiś filmik, są takie fajne i nieco gorsze, cóż każdy przecież woli co innego.

Chodzę do technikum Informatycznego. Fajna szkoła :) Nie jest aż tak nudna jak bardziej „abstrakcyjne” profile, ale o tym to może innym razem.

Osobnik taki jak ja występuje w okolicach Lubaczowa, to na Podkarpaciu. Są ludzie, którzy sądzą, że to jakaś Ukraina czy coś w tym stylu, innym kojarzy się ono z obrazem nędzy i rozpaczy. Ani jedno ani drugie. Prawda jest taka, że ta część naszego wspaniałego „kraju” nie rozwija się wcale gorzej niż jego pozostałe części.

Informacje ogólne

A teraz troszkę z innej beczki. Wcześniej opisałem bardziej swoją osobowość, a teraz napiszę kilka informacji ogólnych.

Jak zdążyłeś lub może zdążyłaś zauważyć interesuje się informatyką, ale wiele o niej nie piszę na blogu. Jestem myślicielem, usłyszałem to już od paru osób. Wróćmy do informatyki.

Programuję w 3 językach - Turbo Pascal, Delphi, PHP. Czasami między wierszami przeplata się Java, ale nie jestem w niej zbyt biegły, najwięcej czasu spędzam przy PHP i tworzeniu stron WWW opartych o dynamiczne skrypty oraz systemy zarządzania treścią (CMS). Bywa, że zajmuje się elektroniką. Trochę znam się na sieciach komputerowych, ale daleko mi do ideału. Moim największym osiągnięciem w tej dziedzinie jest zbudowanie domowego LAN'a :).

Uwaga! Czytam książki, ale tylko Dana Browna! (WOW! On czyta książki! Skubany!). Dlaczego napisałem ten nawias? Bo moi koledzy nie czytają książek. Jak napisałem wyżej czytam tylko Dana Browna, przeklinam gdy ktoś każe mi czytać lekturę szkolną typu ''Potop'' albo ''Pan Tadeusz'' o ''Quo Vadis'' nie wspomnę. Dziwna zależność - gdy czytałem ''Cyfrową twierdzę'' to przeczytałem 50 stron i chciałem czytać jeszcze więcej, a w przypadku ''Kamieni na Szaniec'' przeczytałem 10 stron i czułem się znudzony i bardzo senny!

Jak wiecie NIE JARAM SIĘ POEZJĄ! Zabrania się dawać Wałczykowi uczyć się tych ''Poematów'' (za 20 groszy) na pamięć - i tak nikt nie posłucha i będę musiał to kuć żeby nie chapnąć bani!

Nie uważam się za jakiegoś wielkiego patriotę, ale zarabiać i żyć chcę tutaj, w Polsce. Powiedzmy, że nie lubię tylko polskiego prawa i rządu.

Jeżeli chodzi o sprawy duchowe, to nie jestem jakimś wielkim, gorliwym Katolikiem, ale nie jestem też ateistą! Po prostu również nie za bardzo zgadam się z pewnymi prawami Kościelnymi - niektóre z nich są absurdalne!

Specjalne osiągnięcia i ważniejsze wydarzenia
  • W wieku 3 lat rozebrałem na części pierwsze radio,
  • W 1998 pierwszy raz dotknąłem komputer,
  • W VI klasie podstawówki nauczyłem się podstaw HTML’a,
  • W I gimnazjum dostałem pod opiekę sieć komputerową na świetlicy szkolnej,
  • W połowie I gimnazjum napisałem pierwszy program w TurboPascalu,
  • Lipiec 2007 – Nauczyłem się programować w Delphi,
  • Na samym początku III gimnazjum dostałem 2 banie z matematyki w pierwszym tygodniu roku szkolnego,
  • W połowie III gimnazjum stworzyłem pierwszą stronę opartą na PHP,
  • Lipiec 2008 – pierwszy system CMS oparty na MySQL mojej roboty,
  • Sierpień 2008 – dostałem się do Technikum Informatycznego,
  • Październik 2008 – stałem się jeszcze bardziej zajęty niż dotychczas :),
  • Luty 2009 – Stworzyłem drugi, 300 razy mocniejszy od poprzedniego system CMS,
  • Maj 2009 – działający blog ArekW,
  • Czerwiec 2009 – Przeszedłem I klasę technikum,
  • Fajne były wakacje, ale za szybko się skończyły,
  • 8 września 2009 – dostałem najgłupsze, najidiotyczniejsze i najbardziej bezsensowne zadanie domowe w całej historii mojej nauki w szkole czyli od 1998 roku.
  • 10 września 2009 - stwierdziłem, że nie można wyłączyć śledzika na naszej-klasie,
  • 12 września 2009 – wymyśliłem, żeby napisać te punkty, które przeczytałeś lub przeczytałaś.
  • 6 października 2009 - kolejna granica ignorancji wobec drugiego człowieka została przekroczona! (nie przeze mnie!)
Jak na razie to tyle opowieści o mojej skromnej osobie. Pozdrawiam!
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 14.01.2010 o godzinie 15:12
RSS
RSS
RSS
RSS
RSS
RSS
RSS
RSS
Brak pozycji archiwalnych.

Free website hosting

HTML CSS JavaScript FLASH PHP MySQL


KonteStacja.com

Copyright © 2010 Arkadiusz Wałczyk. All rights reserved!