|
Święte szkodniki |
|
Decyzja już zapadła!
Podobno w nie długim okresie czasu skatepark pod pomnikiem ma zostać wyburzony. Były prośby, petycje i... I nic! Kicha! Parku nie dało się ocalić. Miejsce, które dziennie odwiedzają setki osób przestanie istnieć, a w jego miejscu powstanie nudny, bezsensowny ogródek. Po raz kolejny mogę powiedzieć zdanie "Witamy w Polsce!".
Wymienić dobre na złe.
Od dłuższego czasu myślę, że duża część duchownych, którzy siedzą zamknięci w swoich klasztorach ma poprzewracane w głowach. Obserwując to co dzieje się ze skateparkiem zaczynam popierać swoją myśl. Z góry przepraszam za to, że nie będę przebierał w słowach w tym wpisie. Napiszę szczerze. Szlag mnie jasny trafia i krew zalewa kiedy widzę tak wielki absurd jak pomysł wybudowania ogródka w centrum miasta, kłębach spalin i na dodatek centralnie przy komunistycznym pomniku. Wzbudza to moje i nie tylko moje ogromne kontrowersje co do normalności pomysłu Bernardynów. W ogóle w głowie mi się nie mieści jak można wymieniać coś co jest porządnym miejscem, gdzie przychodzą porządni ludzie, mnóstwo porządnych ludzi, miejsce na co dzień tętniące życiem, miejsce w, którym można sobie pożartować i przyjemnie spędzić czas na stu procentowo nudny ogródek dla emerytów. Piszę, że dla emerytów bo tylko ludzie starsi mogą stwierdzić, że takie beznadziejne miejsce jest pod jakimś względem fajne.
Ci skejci to są w porządku ludzie...
Dlaczego uważam skejtów za porządnych ludzi? Bo taki koleś co przychodzi sobie na ten park pojeździć na desce to ma klasę. Nie interesuje go skąd ktoś inny pochodzi, czy go zna czy nie. Miałem tam być okazję paręnaście razy. Za każdym razem, kiedy ktoś przychodził to kulturalnie się ze mną przywitał, żartował i rozmawiał. Ci ludzie są bardzo fajnie nastawieni do innych. To mi się podoba. To na prawdę ogromna szkoda, że miejsce gdzie zbiera się takie fajne społeczeństwo zostanie zniszczone.
Debilizm debilizmem pozostanie!
Bernardyni dobrze wiedzą jaka jest sytuacja. Myślę, że celem tego całego zamieszania z ich strony jest chęć zwrócenia na siebie uwagi, jakiejś samo-reklamy. Braciszkowie zamiast czepić się wymyślania sposobów typu "Jak nakarmić głodnych." Burzą miejsca w którym chętnie spotyka się młodzież. Kolejne zdanie kieruje bezpośrednio do braci zakonnych, którzy to wymyślili i usilnie starają się to wykonać: Idźcie malować trawę na zielono, a nie niszczyć miejscówki!
Skutki mogą być bardzo złe.
Zastanawiam się czy, któryś ze ''Szkodników'' wziął pod uwagę fakt, iż likwidacja skateparku pod pomnikiem może źle wpłynąć na młodzież.
Młodzież zamiast iść do parku wyjdzie na miasto i nie będzie miała punktu zaczepu. Może to spowodować to, że po jakimś czasie nastolatkowie zejdą na - jak to by określili Bernardyni ''złą drogę''. Ale to ich oczywiście nie obchodzi.
Podsumowując krótko cały tekst to uważam, że jest to skandal w biały dzień. Jeżeli ten ogród faktycznie powstanie to będę bardzo oburzony tym zajściem. Będzie to świadczyło o tym, że duchowni wcale nie są święci, a władze miasta nie są za bardzo odpowiedzialne.
Możesz podzielić się uwagami klikając tutaj.
Pozdrawiam! |
|
Dodał: Arek Wałczyk dnia: Poniedziałek, 03.08.2009 o godzinie 10:30 Ostatnia modyfikacja: Wtorek, 13.10.2009 o godzinie 16:00 przez: Arek Wałczyk |
|
|